Jak się zorganizować?

Pranie, sprzątanie, gotowanie, praca i dziecko.. czyli mama “siedzi w domu”
O tym, że pojawienie się nowego członka rodziny wywraca nasze życie do góry nogami nie trzeba nikogo przekonywać. Nic już nigdy nie będzie takie samo jak przed pojawieniem się dziecka i nie musi to wcale oznaczać, że teraz nasza rzeczywistość będzie gorsza! Jedyne co stałe to zmiana – jednak nowe wyzwania wymagają nowego podejścia i nowej organizacji. Jeśli będziemy próbować stosować stare sprawdzone metody w nowej, innej sytuacji nie możemy liczyć na to, że będą one tak samo efektywne. Ponadto, powrót do pracy po macierzyńskim wcale nie musi oznaczać powrotu do tego co było przed zostaniem mamą. Nie jesteś już tą samą osobą, którą byłaś przed pojawieniem się dziecka i nie musisz na siłę stać się nią ponownie. Masz prawo do zmiany.

Jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego

Przede wszystkim czym prędzej pogodzisz się z tym, że nie da się ogarnąć wszystkiego na raz, wbrew temu co czasem możemy przeczytać i zobaczyć w Internecie, tym łatwiej Ci będzie przejść do porządku dziennego nad tym co jest naprawdę istotne i w co warto inwestować swój wysiłek.

To jak się zorganizować zależy od wielu czynników. Jeśli masz możliwość proś o pomoc dziadków i partnera. Jeśli będziesz zmęczona Twoja efektywność, niezależnie od tego co robisz, będzie gorsza. Będziesz robić wszystko wolniej, popełniać więcej pomyłek, będziesz rozdrażniona i sfrustrowana a to wszystko odbije się także na dziecku. Mimo tego, że wiele celebrytek przekonuje, że mając malutkie dziecko można mieć dom jak z katalogu, gotować codziennie zdrowe i pyszne trzydaniowe obiadki dla całej rodziny, kupować tylko zdrową żywność od lokalnych rolników, mieć czas na wycieczki do spa, treningi, spotkania z przyjaciółmi itd. a do tego samodzielnie szyć ubranka, robić remont, nauczyć się nowego zawodu i wysypiać się to warto w to choć trochę wątpić.

Ustal priorytety

Zastanów się nad tym co tak naprawdę musisz robić a co możesz sobie choć częściowo odpuścić. Owszem, nie da rady zrezygnować z robienia prania, ale czy mycie okien raz w tygodniu jest naprawdę niezbędne? Czy gotując możesz sobie pozwolić na odrobinę nudy i przygotować obiad raz na dwa dni i na drugi dzień zjeść odgrzewane dania? Czy o powrót do formy po porodzie musisz dbać w tym modnym klubie fitness w centrum, do którego musisz dojechać prawie godzinę, czy wystarczy ten, który masz pod domem?

Przede wszystkim zastanów się co jest dla Ciebie naprawdę ważne. Z czego możesz zrezygnować bez żalu a co jest dla Ciebie szczególną wartością i ustalić dla tej czynności najwyższy priorytet. Pozostałe rzeczy, które nie mieszczą się w powyższych kategoriach – czyli po prostu muszą być zrobione starajmy się maksymalnie zoptymalizować.

Pamiętaj, że choć nie jest to proste, to zarządzanie sobą w czasie jest kluczowe, kiedy mamy go za mało. Czasu nie dokupisz, rozciąganie dnia poprzez zarywanie nocy  na dłuższą metę jest karkołomnym pomysłem.
Wypisz wszystkie powtarzające się obowiązki i posegreguj je wg ich wagi. Podziel na takie, które są absolutnie niezbędne oraz takie, którymi zajmiesz się jeśli starczy na to czasu. Możesz pokusić się także o skorzystanie z różnych narzędzi znanych menadżerom.
Przykładem narzędzia, które pomoże Ci usystematyzować wszystkie obowiązki jest Matryca Priorytetów. Wg. jej twórcy Dwighta Eisenhowera (tak, tego prezydenta Stanów Zjednoczonych) najważniejszymi czynnikami w ocenie danego zadania jest jego pilność i ważność. Zadania mogą być pilne bądź nie oraz ważne lub nieistotne. Wg tych kryteriów każde z naszych obowiązków możemy  zakwalifikować do jednej z czterech grup:
pilne niepilne
ważne zadania z tej grupy musisz zrobić w pierwszej kolejności, takie, których nie możesz już dłużej odkładać i są one kluczowe,

często trafiają tu niedopilnowane zadania, które jeszcze niedawno były niepilne ale bywa także, że będą pojawiały się tutaj zadnia nagłe, kryzysowe nie dające się przewidzieć i poza naszą kontrolą

wykonanie tych zadań musisz zaplanować, tutaj trafić powinny cele długoterminowe, przewidywalne problemy do rozwiązania ale także zadania, które będą trwać regularnie w czasie, kursy, treningi itp
nieistotne zadania z tej grupy przydziel komuś innemu, jeśli nadmiernie koncentrujesz się na nich możesz marnować zbyt wiele czasu tu trafiają obowiązki, które ani nie są istotne ani pilne, są to typowi złodzieje czasu
Aby dobrze wykorzystać to narzędzie  musisz dobrze przyporządkować wszystkie zadania do odpowiedniej grupy. Ważne jest by, dążyć do tego by pierwsza ćwiartka była pusta i by skupić się na realizowaniu zadań z ćwiartki drugiej.

Dobry plan

Kiedy już wiesz co masz do zrobienia warto ustawić to w czasie. Może to oczywiste, ale i tak warte podkreślenia – planowanie np. z tygodniowym wyprzedzeniem, pozwoli Ci się lepiej zorganizować i nie tracić czasu na niepotrzebne czynności a przede wszystkim na zastanawianie się co zrobić najpierw. Choć liczyć na to, że przy małym dziecku plan da się zrealizować w 100% to wielki optymizm, to przynajmniej w sytuacji kryzysowej będziesz wiedzieć co odpuścić najpierw.
Sposobów na ogarnięcie planu dnia/tygodnia jest wiele i musisz znaleźć taki, który będzie się sprawdzał u Ciebie. Jeśli lubisz mieć wszystko pozapisywane, bo inaczej o niczym nie pamiętasz, to wybierz jeden z wielu dostępnych na rynku gotowych planerów.  Możesz także tworzyć swój własny bullet journal. Jeśli wygodniejsza jest dla Ciebie wersja elektroniczna to znajdziesz mnóstwo aplikacji, które pomogą Ci zarządzać swoim czasem (i czasem całej rodziny) np. Asana. A może u Ciebie świetnie się sprawdzi korkowa albo magnetyczna tablica i karteczki samoprzylepne? Niezależnie od tego, którą formę wybierzesz ustalaj wieczorem co będziesz robić następnego dnia a w jeden dzień w tygodniu zaplanuj działania na cały tydzień.
Ważne jest także, aby opracowany przez Ciebie plan był realny. Jeśli będziesz upychać w jednej dobie obowiązki na 18 godzin pracy to małe szanse, że uda Ci się go zrealizować. Lepiej zaplanować mniej i ewentualnie, przy sprzyjających warunkach, zrobić coś dodatkowego niż nie wyrabiać się i czuć frustrację. Przy małym dziecku musisz wziąć pod uwagę nieprzewidziane zdarzenia, wymagające Twojej interwencji, takie jak choroba dziecka, gorszy dzień, albo wręcz przeciwnie – wyjątkowo piękne popołudnie, które warto spędzić na wspólnej zabawie na dworze. Uwzględnienie w planie dnia miejsca na gaszenie pożarów oszczędzi Ci stresu. A jeśli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy będziesz mieć chwilę dla siebie.

Ustal nowe reguły funkcjonowania w domu

Niezależnie od tego czy wracasz do pracy na etat, czy będziesz pracować w domu do tej sytuacji dostosować będą się musieli także pozostali domownicy. Nie pozwól wejść sobie na głowę. Ustal z partnerem kto i w jakim trybie będzie woził dzieci do przedszkola/żłobka. Może jedno z Was będzie je zawoziło a drugie odbierało? Kto będzie miał wygodniej zrobić po drodze zakupy? Ustal z partnerem kiedy będziecie mieli czas dla siebie nawzajem i dla każdego z Was osobno, tak by nie okazało się, że właśnie wtedy kiedy umówiłaś się na kawę z koleżanką on zaplanował spotkanie z kolegami a ktoś przecież musi zostać z dziećmi. Warto tutaj posiłkować się wspólnym kalendarzem/planerem czy aplikacją jak kalendarz google czy wspomniana wcześniej Asana.
Dobrym pomysłem, który sprawdza się w wielu przypadkach, jest dość sztywny podział obowiązków między poszczególnymi członkami rodziny. Choć wypracowanie takiego modelu może być na początku trudne, szczególnie jeśli wszyscy są przyzwyczajeni, że do tej pory większość obowiązków należała do Ciebie, jednak, kiedy już działa, wszyscy są zadowoleni. Podziel obowiązki tak, by każdy dostał takie, które nie są dla danej osoby zmorą. Jeśli Ty nie cierpisz odkurzania poproś by to partner się tym zajął, a Ty w tym czasie pościerasz kurze. Niech on obsługuje zmywarkę, Ty zajmiesz się praniem.
Jasno określone obowiązki pozwolą Ci uniknąć irytacji i ciągłego przypominania pozostałym członkom rodziny, że coś mają zrobić a im poczucia tego, że masz ciągle pretensje, że coś nie jest zrobione podczas gdy oni nawet nie wiedzą, że czegoś oczekujesz.

Jeśli pracujesz w domu wyraźnie ustal z domownikami, ze sama Twoja obecność nie świadczy o Twojej dostępności. To, że fizycznie jesteś obecna nie oznacza, że będziesz biegać po domu i szukać zgubionego misia. Jeśli nikt inny nie może zająć się dzieckiem, kiedy Ty pracujesz w domu, musisz wziąć pod uwagę, że czasem nie uda Ci się zbyt efektywnie pracować i uwzględnić to w swoim terminarzu.

Proś o pomoc

Jeśli tylko możesz proś o pomoc. Może babcia weźmie dziecko na dłuższy spacer, podczas którego Ty będziesz mogła zająć się pilnymi sprawami urzędowymi? Próbując wszystko osiągnąć sama będziesz o wiele bardziej zmęczona. Jednak uwzględnij ekologię takiej pomocy, bo moze się okazać, że nadmierne poleganie na innych może wyjść Ci w niektórych sytuacjach bokiem. Angażowanie do pomocy teściowej, która nie jest do Ciebie pozytywnie nastawiona może skończyć się tym, że będziesz przez nią krytykowana za nieudolność przy zajmowaniu się dzieckiem.
Jeśli w tygodniu to Ty wstajesz do dziecka w nocy poproś partnera by w weekendy to on przejął nocną wartę, byś Ty mogła choć jedną noc się porządnie wyspać.

Staraj się także nie wyręczać dzieci i uczyć je samodzielności jak tylko będzie to możliwe. Owszem, o wiele dłużej trwa ubieranie bucików, kiedy dwulatek robi to sam, ale dzięki temu, jest szansa, że jako czterolatek będzie to robił sprawnie i szybko nie będzie wymagał Twojej pomocy.

Tam gdzie się da i oczywiście w sytuacji gdy twoje dziecko jest na to gotowe pozwalaj mu na samodzielność. Co pół godziny słyszysz “mamo PIĆ”? Ustaw na stole tacę z małym dzbankiem i kubkiem z którego dziecko będzie w stanie samo, bez Twojej pomocy, skorzystać. Na co dzień wybieraj takie ubrania, które nie będą sprawiały problemu np. przy samodzielnym korzystaniu przez dziecko z toalety – ogrodniczki, które trzeba rozpiąć, długa tiulowa sukienka, którą ciężko ujarzmić sprawi, że dzieci będą każdorazowo potrzebować Twojej pomocy odrywając Cię od pracy.

Upchnij tydzien w dwa dni

Oczywiście nie da się! Ale! Wiele z codziennych czynności można znacznie zoptymalizować.

Zastanówcie się wspólnie co będziecie jeść i zróbcie zakupy na cały tydzień z góry, by uniknąć niepotrzebnych wycieczek do sklepu i popołudniowych rozterek, co jutro na obiad.

Jeśli masz taką możliwość rób zakupy przez Internet – zaoszczędzisz sporo czasu.

Jeśli już wybierasz się na zakupy nie trać czasu na dojazdy do odległych galerii, znajdź miejsce na szybkie zakupy pod domem i na większe raz w tygodniu w bliskiej okolicy.

O ile to możliwe, wybieraj takie godziny, kiedy ruch jest najmniejszy, unikniesz marnowania czasu na stanie w korku i kolejki przy kasach.

Pozwól by technologia była Twoim sprzymierzeńcem. Zmywarka nie tylko zaoszczędzi twój czas, ale także rachunki za wodę i prąd. Poza tym zmywarki mają specjalne programy przeznaczone dla dziecięcych butelek i naczyń, pozwalające na ich dezynfekcje.

Twoje dziecko raczkuje, uczy się chodzić i generalnie dużo przebywa na podłodze? A do tego masz psa? Nie chcesz oczywiście by podłoga była zakurzona, ale codzienne odkurzanie to prawdziwy pożeracz czasu. Zastanów sie nad kupnem odkurzacza samobieżnego. Oczywiście maszyna nie odkurzy tak dokładnie jak człowiek, jednak może chodzić nawet kilka razy dziennie i nie wymaga Twojej obecności w domu (można ustawić harmonogram i uruchomi się samodzielnie o wyznaczonej godzinie). A przy odpowiedniej aranżacji domu poradzi sobie całkiem sprawnie, oszczędzając Ci kilkanaście minut dziennie.

Tony prania do przerobienia? Dzisiaj nie musimy już prać ręcznie na tarce, ani gotować pieluch w balii. Mamy pralki automatyczne, które robią pranie za nas. Sprawdź jednak ile czasu zajmuje Ci rozwieszenie i zebrania suchego prania? Jeśli pierzesz codziennie może to być kolejne kilkanaście minut. Może warto zainwestować w pralkosuszarkę?

Jesteś przyzwyczajona do prasowania wszystkich wypranych ubrań i pościeli? Może jednak część z tych rzeczy nie wymaga nienagannego kształtu? Może dresy, w których Twoje dzieci biegają po domu mogą mieć kilka zagnieceń? A prześcieradło? Przeżyjesz, jeśli nie będzie gładkie jak tafla lodu?

Zorganizuj przestrzeń dziecka tak, by samo było w stanie ją ogarnąć. Pomocne mogą być metody np. z pedagogiki Montessori. Pogrupuj zabawki na kategorie i każdą z nich przyporządkuj do jednego pudełka. Naklej na nim naklejkę z obrazkiem symbolizującym co w nim jest. Dziecko będzie mogło samo sprzątnąć swoje zabawki (ale nie licz na to, że uda się to za każdym razem).

Podobnie możesz zorganizować szafę ubraniową. Tekstylne pudełka pozwolą łatwo posegregować ubranka, a jeśli na pudełku przykleisz naklejkę z obrazkiem co w nim jest dziecko samo będzie potrafiło się przebrać. Pamiętaj tylko, żeby kluczowe elementy garderoby jak majteczki, spodenki i koszulki umieścić na najniższych półkach, aby dziecko samo do nich dosięgnęło. Jeśli dziecko uzna to za dobrą zabawę, może się nawet zdarzyć, że będzie Ci pomagało przy wkładaniu wypranych ubrań do szafy, bo przecież wyszukiwanie odpowiednich obrazków i dopasowywanie do nich ubrań to frajda.

Gotuj na zapas i mroź to co się da łatwo odgrzać na później, wtedy w kryzysowej sytuacji, gdy nie udało Ci się ugotować obiadu, szybko coś zorganizujesz. Jesli robisz rosół, przygotuj go więcej i zamroź, będziesz mieć bazę do zupy, kiedy nie będziesz mieć czasu ugotować – wystarczy wtedy przecier pomidorowy, lub mrożonka warzywna i szybko wyczarujesz pożywną zupę.

Jeśli Ty lub Twój partner korzystacie z klubu fitness/siłowni wybierzcie taki, w którym jest możliwość zostawienia dziecka w salce zabaw pod opieką pedagoga/animatora. Będziecie mieć czas dla siebie a dziecko będzie mogło się pobawić i powoli przyzwyczajać do Waszej nieobecności.

Wstań godzinę wcześniej, zanim inni domownicy się obudzą. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to karkołomnym pomysłem to u wielu osób świetnie się sprawdza. Będziesz mieć chwilę na spokojne wypicie kawy, ustalenie listy zadań na dziś, poczytanie książki, dłuższą kąpiel czy gimnastykę. I to wszystko bez asysty dzieci.

Autor:

Agnieszka Soszyńska

Jestem psychopedagogiem i menadżerem. Moją pasją jest uczenie i rozwój. Na moich treningach pokazuję jak w pełni wykorzystać swój potencjał. Rozwijam kreatywność i uczę technik twórczego rozwiązywania problemów. Uświadamiam jak wyjść poza utarte schematy, które się nie sprawdzają. A przede wszystkim jestem mamą, która tą wiedzę każdego dnia wykorzystuje w praktyce.

Zobacz inne nasze artykuły na ten temat

Jak mądrze robić zakupy

Jak mądrze robić zakupy

Brakuje nam czasu na zakupy i gotowanie, brakuje nam także poczucia pewności czy żywimy swoje rodziny zdrowo. W Internecie nie brakuje informacji o niezwykłych właściwościach egzotycznych owoców i warzyw. Tymczasem zdrowa żywność jest obok nas na niemal każdym straganie i to za grosze. Sprawdź jakie to proste.

Ustalanie celów

Ustalanie celów

Skoro tu jesteś, to zapewne w ostatnim czasie Twoje życie kręciło się wokół Twojego dziecka. Najpierw ciąża, potem opieka nad maleństwem. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mogę stwierdzić, że po tym jak stałaś lub stałeś się rodzicem nic już nie wygląda tak, jak przedtem. Ale minęło już trochę czasu i zaczynasz się zastanawiać nad powrotem do pracy. Tylko, że teraz trzeba w tych planach uwzględnić nowego członka rodziny.

%d bloggers like this: